Szukaj na tym blogu FAS
czwartek, 29 maja 2014
Plagiaty
Młoda się śmieje :lol: ale ciociu tylu plagiatów nie było , a teraz nawet pisząc oddzielnie wypracowanie ,kiedy wszyscy korzystają tylko z wikipedii wychodzi takie same zadanie i " pałka "murowana :lol:
Rozwiązanie jest proste trzeba poczytać więcej i dalej niż tylko pierwsza strona google
To w takim razie jak to takie proste to czemu jest tak dużo z tym problemu, a to magisterki , prace dyplomowe , nawet niektórzy blogerzy za bardzo się inspirują :cry:
Ciociu wiele osób nie widzi problemu że kopiują i zabierają czyjąś myśl , pomysł ,wydaje im się że wszystko jest dozwolone
Wiesz ja myślę że to chamstwo czytam bloga kobiety która pisze wiersze i nie wyobrażam sobie je kopiować bez jej zgody albo zmieniać swojego bloga na opowiadania pisane wierszem . Mój blog to rodzaj pamiętnika i nie bardzo bym sobie życzyła plagiatów .
Ciociu nikt sobie nie wyobraża ale jednak większość nie widzi problemu
Wiesz ja widzę i szlak mnie trafia :oops: na taki rodzaj złodziejstwa, każdy powinien pracować na siebie.
JednaZwielu
poniedziałek, 26 maja 2014
Cierpliwość , cierpliwość i jeszcze raz cierpliwość
JednaZwielu
czwartek, 22 maja 2014
Jak dwóch wariatów wpadło po uszy .
JednaZwielu
niedziela, 18 maja 2014
pogodzić się z chorobą - czy jest to możliwe ?
JednaZwielu
wtorek, 13 maja 2014
Jek to z tymi nauczycielami bywa ?
JednaZwielu
niedziela, 11 maja 2014
szantaż i strach
Moja koleżanka się zapytała mnie czy było warto - siedziałaś po godzinach żeby wykonać swoją pracę , jeździłaś tyle kilometrów do dyrekcji , obroniłaś kobietę i ci podziękowała :lol: Odpowiedziałam było warto i zrobiła bym drugi raz
JednaZwielu
piątek, 9 maja 2014
Pełne zaskoczenie tego się nie spodziewałam
Kiedy Młody spał ja poszłam do sklepu na małe zakupy i wykorzystując że nie ma klientów zaczęłam przepraszać właściciela za wczorajsze zachowanie mojego nastolatka . Moje zdziwienie było niesamowite kiedy usłyszałam - ja się nie gniewam On miał gorszy dzień i wyładował swoje emocje . Ja Go bardzo lubię i znam a za chorobę nikt nic nie może . Podziękowałam za zrozumienie i w tym momencie się jeszcze bardziej zdziwiłam bo Pan mi wręczył mały upominek to dla Pani i Syna
Pierwszy raz się spotkałam z taką reakcją
JednaZwielu
środa, 7 maja 2014
czy można pogodzić dwie strony medalu ???
Pani doktor dzisiaj wyjaśniała że nie kupujemy do uszu żadnych czyszczących preparatów - rozmowa wzięła się z tego że pani w szkole tłumaczyła synowi jak ma czyścić uszy i co mama ma kupić. Lekarka była zdziwiona że szkoła wchodzi w jej kompetencje i zamiast zajmować się zdrowiem musi tłumaczyć takie rzeczy .
Mówiąc szczerze ja dalej nie rozumiem pracy tej szkoły :( nie bardzo wiem na czym się skupia . Nie rozumiem dlaczego wchodzi w role rodzica , do tego nie współpracuje z rodzicami a przynajmniej ze mną , i jeszcze rozwala mi plan zajęć z dzieckiem . No cóż jak nazwać któryś już plan lekcji w ciągu jednego roku szkolnego , tym razem jest tak ustawiony że ani jedna rehabilitacja nie pasuje . Nie bardzo wiem o co chodzi bo szkoła ma zgłoszone że syn chodzi na zajęcia do OREW i nie wiem czy mam napisać kolejne pismo czy zrezygnować z rehabilitacji . Jak będę miała prawo wyboru to zwolnię Młodego za szkoły ,bo załatwienie OREW po przerwie graniczy z cudem . Nie wiem kto zmienił mi wizytę w poradni pedagogicznej gdzie sama ustalałam termin i na majowy się nie zgadzałam , informacja została podana w zeszycie od syna przez wychowawczynię . Kto jest autorem zmian nie wiem jednak znowu muszę rezygnować z rehabilitacji żeby zgłosić się do poradni , przecież to tak nie powinno być o co tu w tym wszystkim chodzi . Ze szkoły mój nastolatek przychodzi wiecznie z jakimś problemem , a to włosy są za długie a to za tłuste , to znowu z paznokciami coś nie tak , teraz jeszcze doszły uszy . Może ja jestem głupia ale to chyba moja rola żeby dziecko było zadbane a nauczycieli żeby było wyedukowane . Przykro mi ale na temat umiejętności szkolnych nie bardzo mogę się wypowiedzieć , a bardzo bym chciała . Młody przez cały rok szkolny nie wiem czy aby miał dziesięć zadań domowych , do ani jednej klasówki też się nie uczył , a oceny są różne . Mam nie odparte wrażenie że siedem lat ciężkiej pracy syna , nauczycieli z poprzednich szkół i mojej jest marnowane . Młody za to po szkole zachowuje się tak jak jego koledzy w szkole , kiedyś mi powiedział Im wolno to dlaczego mnie nie wolno . Moja odpowiedź bo Ty nie jesteś Oni była mało przekonująca, a jak się zachowuje w szkole nie wiem do tej pory było nie źle.
Moim zdaniem nie byłoby tylu pytań, jak by współpraca była właściwa , bo to wszystko jest do rozwiązania , jak dwie strony są ZA
Ten wpis nie jest chęcią oszkalowania szkoły tylko pokazania jak widzi rodzic edukację szkolną .
Moja prośba do nauczycieli uczących dzieci chore na zespół FAS , One potrzebują dużo zrozumienia ta choroba u każdego dziecka może przebiegać inaczej jednak większość jest bardzo wrażliwa na słowa , gesty, nie podważajcie autorytetu rodziców bądź lekarzy . Na pewno nikt by nie chciał żeby był podważany autorytet nauczyciela więc niech to działa w dwie strony
JednaZwielu
środa, 30 kwietnia 2014
Część druga czy może istnieć przyjaźń damsko męska ???
czwartek, 24 kwietnia 2014
Czy istnieje przyjaźń damsko męska ???
środa, 23 kwietnia 2014
Smutne przemyślenia prozy życia :(
JednaZwielu
czwartek, 17 kwietnia 2014
" Czy warto diagnozować dzieci "
środa, 16 kwietnia 2014
Rower
poniedziałek, 7 kwietnia 2014
Dlaczego jest tak dobrze – a jest tak źle ?
Młody widzi świat po swojemu niekoniecznie tak jak my . Podobno w szkole jest wszystko dobrze , szuka kontaktu z rówieśnikami nie stwarza problemów . I to jest jeden świat , szkoły. Drugi to ten który znam ja i jest przeciwieństwem tego pierwszego . Syn przychodzi wściekły naładowany agresją ,rzuca plecakiem i w kółko narzeka co kto zrobił , powiedział to są całe litanie . Skarży się wszystkim dookoła, pani w sklepie , babci , tacie, pani doktor . To są jego dwa światy i pewnie obydwa prawdziwe a jakże inne. Może to moja wina że są dwa bo ciągle tłumaczyłam i tłumaczę czego w szkole nie wolno robić że trzeba być koleżeńskim a jak jest coś nie tak to należy to powiedzieć pani nie wolno nikogo bić. Może w ten sposób zbudowałam „ idealny„ świat szkoły przynajmniej na pozór. Młody do szkoły nie chce chodzić a to brzuch boli , a to śpi po naście godzin i nie można Go dobudzić. Innym pomysłem jest nie branie leków bo a nóż alergia doprowadzi co najmniej do infekcji. W taki sposób chodzi do szkoły w kratkę. Jak mamy wizytę u specjalisty to ja się zastanawiam ile znowu spędzę czasu w przychodni a Młody jak fajnie do szkoły nie idę .W ostatnim wpisie napisałam że „ Od wczoraj przeżywa sytuację że kolega z klasy złamał nos w szkole podczas bójki , okazało się że nos złamany w dwóch miejscach a do tego była potrzebna operacja. „ Młody człowiek tak to widział i tak to przedstawił ,podobno było inaczej bo był to wypadek i nikt tego nie zrobił specjalnie. To jest prawda że nie wolno oceniać ale ja będę się upierać przy swoim że nie oceniam tylko próbuję zrozumieć. A ja jestem w dwóch światach co wcale nie jest łatwe. Nie mogę podejść do sprawy że Młody wszystko widzi źle i tylko On się myli i we wszystkim przesadza. Nie mogę też podejść do sprawy w drugą stronę muszę to wyważyć co wcale nie jest proste. Napiszę to po raz kolejny o zespole FAS ciągle za mało się wie ciągle jest problem ze zrozumieniem bo co ten człowiek miał na myśli. Ktoś powie bo Młody kłamie a ja powiem że nie On niestety inaczej odbiera świat po swojemu od specjalistów słyszę że to ja mam Go zrozumieć. Ok. ja mogę to robić do końca swego życia ale co z resztą świata jak świat ma odbierać Młodego kiedy mało kto wie na czym polega jego choroba. Przecież niedawno rozważaliśmy z lekarką co do nauczania domowego. A dla czego Syn odbija swoje zachowanie w domu i na najbliższych , psycholog wytłumaczył mi to tak bo jest bezpieczny i nie może cały czas kontrolować emocji
Tych których obraziłam poprzednim wpisem Przepraszam nie miałam takiego zamiaru
JednaZwielu