Szukaj na tym blogu FAS
środa, 28 stycznia 2015
Podsumowanie pierwszego półrocza .
Pól roku szkolnego już mija oceny już znane i co z tego wynika ?
Nauczanie indywidualne w szkole jest dla mojego syna najlepszym rozwiązaniem .
- dużo chętniej chodzi do szkoły
- jest bardziej wypoczęty
- chętnie sam odrabia zadania domowe
- oceny na półrocze są rewelacyjne
Niestety dużym mankamentem jest to że nie ma wszystkich przedmiotów tak jak jego rówieśnicy.
Jest ich aż o sześć mniej , szkoda mi np. angielskiego , chemii czy fizyki . Moim zdanie nawet dzieciom z deficytami podstawy są potrzebne . No ale to tylko moje zdanie :cry:
Syn jeden przedmiot ma z całą klasą tak dla dobra psychiki i uczenia się kontaktów z rówieśnikami .
Niestety z tego przedmiotu ma truje i kiedy się Młodego zapytałam dlaczego , wytłumaczył mi tak – bo pani nie miała kiedy zrobić mi sprawdzianów , bo mam tylko jedną lekcje tygodniowo i dlatego wystawiła taką oceną . :mrgreen:
Niestety nie wiem czy się śmiać czy płakać , bo ocena za wiedzę to jedno a taka jak ta to co sobą reprezentuje , co ocenia – ja niestety nie wiem . :roll:
Tak jak już pisałam ten rak współpracy jest w tej szkole z nauczycielami praktycznie idealny .
Nie mam do czego się przyczepić i bardzo się z tego powodu cieszę , mogę tylko powiedzieć DZIĘKUJĘ
Wywiadówka jest po feriach zimowych to sprawę tej oceny pewnie wyjaśnię .
Młody z większą przyjemnością chodzi do kina i na inne imprezy szkolne , jeszcze nie jest zachwycony ale już nie ma stresu doprowadzającego Go do sensacji jelitowych
Podsumowując jest dobrze i tak poproszę na drugie półrocze
niedziela, 25 stycznia 2015
Trudne decyzje – czy warto ???
W nawiązaniu do poprzedniego wpisu a dokładniej do ostatniej części chciałabym pokazać jak to u mnie wygląda , te osoby co czytają regularnie bloga już bardzo dużo wiedzą ,ale spróbuję to wszystko podsumować .
Biorąc rozwód miałam pełne prawo ograniczyć mężowi prawa rodzicielskie . Wiedziałam o tym sama , jednak pani adwokat też mnie o tym poinformowała .
- mąż nie interesował się synem w żaden sposób ( szkoła , zdrowie , życie codzienne )
- ponieważ nie mieszkaliśmy razem nie odwiedzał syna
- nie łożył na niego
Nie namyślając się długo zadecydowałam NIE zostawiamy Mu pełną władzę rodzicielską .
Adwokatka zrobiła taką minę że jeszcze dzisiaj ją widzę ,a z wrażenia obsunęła się na fotelu i mało nie wylądowała pod biurkiem . Po chwili zapytała czy jestem tego pewna i czy mogę to umotywować . – Od powiedziałam to ja biorę rozwód z tym człowiekiem a nie syn a ja nie mam prawa zabierać mu ojca i kiedy powiedziałam że ma mieć każdą sobotę od rana do wieczora to było znowu – jest pani tego pewna , tak jestem to jest taki czas że można nawet na wycieczkę pojechać . Ustaliliyśmy jeszcze kwotę alimentów i na koniec dowiedziałam się że po mimo Jej już dosyć długiej praktyki jeszcze takiej klientki nie miała
Sąd mężowi alimentów dołożył ku mojemu zdziwieniu i zaskoczeniu . Poprosiłam od razu o zmniejszenie tej kwoty o połowę oczywiście musiałam to umotywować przed Sądem
- ja chcę mieć realne pieniądze a nie kwotę na papierze
- fundusz alimentacyjny też tyle nie wypłaci
- były może jeszcze trafić do więzienia a syn będzie miał kiedyś do mnie o to pretensje
Kiedy już rozmawiałam z adwokatką w kancelarii dokończyłam to co nie powiedziałam przed Sądem
- On i tak alimenty płaci jak chce i kiedy chce więc jak będzie po podziale majątku , będę zmuszona oddać Go do komornika
- Komornik nie wiele wskóra a ja będę miała dokument
- Oddam sprawę do sądu żeby dziadki płaciły za tatusia .
Dla mnie to posunięcie wydawało się najbardziej optymalne a dla czego
- ja będę miała zasądzone pieniądze
- syn nie będzie odwiedzał taty za kratami
- problem zostawię byłym teścią
W odpowiednim momencie oddałam sprawę do komornika tak jak przewidywałam , jednak dalsze działania byłej rodziny przekroczyły moje oczekiwania
- Były w końcu wyprowadził się już z mojego mieszkania
- Ja z synem po tułaczce mogłam w końcu spokojnie zamieszkać
- A dziadkowie sami zaczęli płacić alimenty za syna
Ponieważ były wprowadził się do swoich rodziców to teraz dziadkowie pilnowali kontaktów i to bardzo skrupulatnie
Jaki efekt , niestety nie przewidziany przeze mnie – niestety dziadkowie razem z tatusiem zabrali się za pranie mózgu synowi czego efekty są jeszcze do dzisiaj .
Tylko jest jedno ALE
Młody dojrzewa coraz więcej rozumie, zawsze był bardzo dobrym obserwatorem po mimo deficytów i zaczyna wyciągać swoje wnioski
Wnioski Młodego są takie - babcia kłamie , tata mnie nie chce i jak jestem u Niego to i tak nie spędza ze mną czasu tylko jestem z babcią , przyjeżdża do mnie tylko przy okazji i to na kawę nic ze mną nie robi .
To jednak jeszcze nic dzisiejsza rozmowa powaliła mnie z nóg , zapytałam się Syna za kim tęskni czy za tatą czy za osobą z którą jestem w zawieszeniu . Odpowiedź była dla mnie zaskakująca za xxxx bardziej niż za tatą
- zapytałam dlaczego i co usłyszałam bo jesteśmy szczęśliwi jak xxxx jest i na koniec dodał czy wy się już w końcu ogarniecie
Morał dla mnie taki że dzieci mają swój rozum nawet te z deficytami i po pewnym czasie same zrozumieją kto jest ok. a kto tylko wobec nich gra
Moja decyzja kosztowałam mnie wiele zdrowia i kłótni jeszcze po rozwodzie ale jestem przekonana że była najlepsza z możliwych
Biorąc rozwód miałam pełne prawo ograniczyć mężowi prawa rodzicielskie . Wiedziałam o tym sama , jednak pani adwokat też mnie o tym poinformowała .
- mąż nie interesował się synem w żaden sposób ( szkoła , zdrowie , życie codzienne )
- ponieważ nie mieszkaliśmy razem nie odwiedzał syna
- nie łożył na niego
Nie namyślając się długo zadecydowałam NIE zostawiamy Mu pełną władzę rodzicielską .
Adwokatka zrobiła taką minę że jeszcze dzisiaj ją widzę ,a z wrażenia obsunęła się na fotelu i mało nie wylądowała pod biurkiem . Po chwili zapytała czy jestem tego pewna i czy mogę to umotywować . – Od powiedziałam to ja biorę rozwód z tym człowiekiem a nie syn a ja nie mam prawa zabierać mu ojca i kiedy powiedziałam że ma mieć każdą sobotę od rana do wieczora to było znowu – jest pani tego pewna , tak jestem to jest taki czas że można nawet na wycieczkę pojechać . Ustaliliyśmy jeszcze kwotę alimentów i na koniec dowiedziałam się że po mimo Jej już dosyć długiej praktyki jeszcze takiej klientki nie miała
Sąd mężowi alimentów dołożył ku mojemu zdziwieniu i zaskoczeniu . Poprosiłam od razu o zmniejszenie tej kwoty o połowę oczywiście musiałam to umotywować przed Sądem
- ja chcę mieć realne pieniądze a nie kwotę na papierze
- fundusz alimentacyjny też tyle nie wypłaci
- były może jeszcze trafić do więzienia a syn będzie miał kiedyś do mnie o to pretensje
Kiedy już rozmawiałam z adwokatką w kancelarii dokończyłam to co nie powiedziałam przed Sądem
- On i tak alimenty płaci jak chce i kiedy chce więc jak będzie po podziale majątku , będę zmuszona oddać Go do komornika
- Komornik nie wiele wskóra a ja będę miała dokument
- Oddam sprawę do sądu żeby dziadki płaciły za tatusia .
Dla mnie to posunięcie wydawało się najbardziej optymalne a dla czego
- ja będę miała zasądzone pieniądze
- syn nie będzie odwiedzał taty za kratami
- problem zostawię byłym teścią
W odpowiednim momencie oddałam sprawę do komornika tak jak przewidywałam , jednak dalsze działania byłej rodziny przekroczyły moje oczekiwania
- Były w końcu wyprowadził się już z mojego mieszkania
- Ja z synem po tułaczce mogłam w końcu spokojnie zamieszkać
- A dziadkowie sami zaczęli płacić alimenty za syna
Ponieważ były wprowadził się do swoich rodziców to teraz dziadkowie pilnowali kontaktów i to bardzo skrupulatnie
Jaki efekt , niestety nie przewidziany przeze mnie – niestety dziadkowie razem z tatusiem zabrali się za pranie mózgu synowi czego efekty są jeszcze do dzisiaj .
Tylko jest jedno ALE
Młody dojrzewa coraz więcej rozumie, zawsze był bardzo dobrym obserwatorem po mimo deficytów i zaczyna wyciągać swoje wnioski
Wnioski Młodego są takie - babcia kłamie , tata mnie nie chce i jak jestem u Niego to i tak nie spędza ze mną czasu tylko jestem z babcią , przyjeżdża do mnie tylko przy okazji i to na kawę nic ze mną nie robi .
To jednak jeszcze nic dzisiejsza rozmowa powaliła mnie z nóg , zapytałam się Syna za kim tęskni czy za tatą czy za osobą z którą jestem w zawieszeniu . Odpowiedź była dla mnie zaskakująca za xxxx bardziej niż za tatą
- zapytałam dlaczego i co usłyszałam bo jesteśmy szczęśliwi jak xxxx jest i na koniec dodał czy wy się już w końcu ogarniecie
Morał dla mnie taki że dzieci mają swój rozum nawet te z deficytami i po pewnym czasie same zrozumieją kto jest ok. a kto tylko wobec nich gra
Moja decyzja kosztowałam mnie wiele zdrowia i kłótni jeszcze po rozwodzie ale jestem przekonana że była najlepsza z możliwych
czwartek, 22 stycznia 2015
po prostu dzieci
Temat który dzisiaj chcę poruszyć jest dosyć skomplikowany ale na pewno bardzo ważny .
Nie rozumiem naszego prawa względem dzieci, według mnie nie jest ono spójne . Chciałabym wyłączyć z mojego toku myślenia dzieci które nie mają rodziców ze względu na śmierć obojga .
Nie mogę zrozumieć czemu dzieci w rodzinach zastępczych ( rodzina zastępcza to babcia , ciocia , czyli rodzina ) mają na siebie pieniądze ok. za coś trzeba żyć , ale takim dzieciakom daje się pieniądze na doposażenie pokoju , jak skończą osiemnastkę należy im się mieszkanie.
Nie była bym tym zdziwiona gdyby nie fakt że biologiczni rodzice nie partycypują w wydatkach swoich dzieci bo są alkoholikami
A. jak rodzina jest tylko biedna to zabiera się dzieci rodzicom dla ich dobra zamiast pomóc takim rodzinom - jakimś świadczeniem na rzecz rodziny
Gdzie tu logika
Tak w ramach dalszego braku logiki jak rodzic jest po rozwodzie i ma rentę w kwocie śmiesznej z której samemu trudno wyżyć sąd orzeka alimenty na rzecz dzieci w kwocie połowy świadczenia np. z 700 zł 300zł to alimenty
O traktowaniu dzieci niepełnosprawnych to już kolejny temat rzeka , tu nic nie jest normalne wszystko pod górę ja już chyba Everett kilka razy zdobyłam i jak słyszę tych mądrych w telewizji to niedobrze mi się robi . Jak można połączyć świadczenie rodzinne z rehabilitacyjnym jak by ktoś nie wiedział kwota to 80 zł ale jak się nie należy rodzinne to rehabilitacyjnego też nie ma . Dlaczego musimy stać w kolejkach do lekarza godzinami z dziećmi przewlekle chorymi i wysłuchiwać głupich komentarzy. Ile rodziców nie potrafi załatwić rehabilitacji w ośrodkach rehabilitacyjnych bo jest tak mało miejsc a szkolnictwo to kolejna masakra .
Temat opieki rodzicielskiej ma jeszcze jedną czarną stronę medalu i tutaj nasze prawo już całkowicie sobie nie radzi
Chodzi mi o biedne dzieciaki rodziców w trakcie rozwodu lub już po . Część ludzi kompletnie nie może się dogadać w kwestii opieki wizyt i tak dalej , dzieciaki są kartą przetargową a ja mówię że przez jedno z rodziców traktowane jak worek kartofli czemu tak – ukryć , zakneblować i nie ważne co czują najważniejsze ze ja dokopię twojemu ojcu lub matce .
Nie wiem czy zdajecie sobie sprawę ale można mieć nie ograniczoną władzę rodzicielska i latami nie widzieć swoich pociech tylko płacić alimenty i to co dwa lata większe .
Rodzic z którymi mieszkają dzieci jest bezkarny za utrudnianie lub uniemożliwianie widzenia z drugim rodzicem
Na tą krzywdę dzieciaków nikt nie reaguje czy nam się to podoba czy nie dzieci potrzebują oboje i kochają też oboje rodziców
Mamy chore prawo i będziemy mieli kolejne pokolenia chorych obywateli
Nie rozumiem naszego prawa względem dzieci, według mnie nie jest ono spójne . Chciałabym wyłączyć z mojego toku myślenia dzieci które nie mają rodziców ze względu na śmierć obojga .
Nie mogę zrozumieć czemu dzieci w rodzinach zastępczych ( rodzina zastępcza to babcia , ciocia , czyli rodzina ) mają na siebie pieniądze ok. za coś trzeba żyć , ale takim dzieciakom daje się pieniądze na doposażenie pokoju , jak skończą osiemnastkę należy im się mieszkanie.
Nie była bym tym zdziwiona gdyby nie fakt że biologiczni rodzice nie partycypują w wydatkach swoich dzieci bo są alkoholikami
A. jak rodzina jest tylko biedna to zabiera się dzieci rodzicom dla ich dobra zamiast pomóc takim rodzinom - jakimś świadczeniem na rzecz rodziny
Gdzie tu logika
Tak w ramach dalszego braku logiki jak rodzic jest po rozwodzie i ma rentę w kwocie śmiesznej z której samemu trudno wyżyć sąd orzeka alimenty na rzecz dzieci w kwocie połowy świadczenia np. z 700 zł 300zł to alimenty
O traktowaniu dzieci niepełnosprawnych to już kolejny temat rzeka , tu nic nie jest normalne wszystko pod górę ja już chyba Everett kilka razy zdobyłam i jak słyszę tych mądrych w telewizji to niedobrze mi się robi . Jak można połączyć świadczenie rodzinne z rehabilitacyjnym jak by ktoś nie wiedział kwota to 80 zł ale jak się nie należy rodzinne to rehabilitacyjnego też nie ma . Dlaczego musimy stać w kolejkach do lekarza godzinami z dziećmi przewlekle chorymi i wysłuchiwać głupich komentarzy. Ile rodziców nie potrafi załatwić rehabilitacji w ośrodkach rehabilitacyjnych bo jest tak mało miejsc a szkolnictwo to kolejna masakra .
Temat opieki rodzicielskiej ma jeszcze jedną czarną stronę medalu i tutaj nasze prawo już całkowicie sobie nie radzi
Chodzi mi o biedne dzieciaki rodziców w trakcie rozwodu lub już po . Część ludzi kompletnie nie może się dogadać w kwestii opieki wizyt i tak dalej , dzieciaki są kartą przetargową a ja mówię że przez jedno z rodziców traktowane jak worek kartofli czemu tak – ukryć , zakneblować i nie ważne co czują najważniejsze ze ja dokopię twojemu ojcu lub matce .
Nie wiem czy zdajecie sobie sprawę ale można mieć nie ograniczoną władzę rodzicielska i latami nie widzieć swoich pociech tylko płacić alimenty i to co dwa lata większe .
Rodzic z którymi mieszkają dzieci jest bezkarny za utrudnianie lub uniemożliwianie widzenia z drugim rodzicem
Na tą krzywdę dzieciaków nikt nie reaguje czy nam się to podoba czy nie dzieci potrzebują oboje i kochają też oboje rodziców
Mamy chore prawo i będziemy mieli kolejne pokolenia chorych obywateli
niedziela, 18 stycznia 2015
większy problem ze skupieniem uwagi
Tyle się mówi o właściwym odżywianiu ale jak przychodzi co do czego to niestety samemu trzeba szukać wiadomości .
Pamiętam moje pierwsze zdziwienie jak po latach przez przypadek dowiedziałam się że osoby z nadmiarem adrenaliny nie powinny jeść węglowodanów prostych , prościej mówiąc nie powinny jeść słodyczy , cukru . Powodują one zwiększenie złości , agresji , takie osoby mają jeszcze większy problem ze skupieniem uwagi
Kiedy zaczęłam czytać na ten temat moje zdziwienie było coraz większe że lekarze tak łatwo przepisują tabletki a nie potrafią poinformować o diecie i nie zwracają uwagi na to co podaje się do jedzenia pacjentami .
Oczywiście po douczeniu się w tej dziedzinie i przyswojeniu podstawowej wiedzy , zaczęłam tłumaczyć najbliższym i znajomym żeby nie przynosili słodyczy ( mam na myśli znajomych których znam do lat ) że Młodemu słodkości szkodzą i jak to po latach wygląda ?
Miesiąc grudzień jest miesiącem krytycznym pomimo tłumaczeń mogłabym sklep otworzyć ze słodkościami . Wszyscy tłumaczą się no przecież to tylko czekolada , jakiś mikołaj i tak się zbiera i zbiera . Moje próby pochowania słodyczy nie mają sensu Młody zawsze znajdzie .
Ostateczny efekt słodkiego grudnia ogarniamy do dzisiaj syna energia roznosi do dzisiaj .
Nie zapominajcie jeszcze o tym co nasze dzieci dostają do picia
Podawanie leków i picie słodkich napoi gazowanych to też porażka
Pamiętam moje pierwsze zdziwienie jak po latach przez przypadek dowiedziałam się że osoby z nadmiarem adrenaliny nie powinny jeść węglowodanów prostych , prościej mówiąc nie powinny jeść słodyczy , cukru . Powodują one zwiększenie złości , agresji , takie osoby mają jeszcze większy problem ze skupieniem uwagi
Kiedy zaczęłam czytać na ten temat moje zdziwienie było coraz większe że lekarze tak łatwo przepisują tabletki a nie potrafią poinformować o diecie i nie zwracają uwagi na to co podaje się do jedzenia pacjentami .
Oczywiście po douczeniu się w tej dziedzinie i przyswojeniu podstawowej wiedzy , zaczęłam tłumaczyć najbliższym i znajomym żeby nie przynosili słodyczy ( mam na myśli znajomych których znam do lat ) że Młodemu słodkości szkodzą i jak to po latach wygląda ?
Miesiąc grudzień jest miesiącem krytycznym pomimo tłumaczeń mogłabym sklep otworzyć ze słodkościami . Wszyscy tłumaczą się no przecież to tylko czekolada , jakiś mikołaj i tak się zbiera i zbiera . Moje próby pochowania słodyczy nie mają sensu Młody zawsze znajdzie .
Ostateczny efekt słodkiego grudnia ogarniamy do dzisiaj syna energia roznosi do dzisiaj .
Nie zapominajcie jeszcze o tym co nasze dzieci dostają do picia
Podawanie leków i picie słodkich napoi gazowanych to też porażka
czwartek, 15 stycznia 2015
Początek roku i służba zdrowia
Początek roku i jak by pomyśleć że może się coś zmienić - na lepsze to jest się w dużym błędzie .
Młodego czekają kolejne wizyty lekarskie i cóż z tego pierwsza została przeniesiona , a dzisiaj się dowiedziałam przez przypadek że lekarz w poradni PZP już nie pracuje . Gdybym nie zgubiła kartki z datą wizyty i nie zadzwoniła do ośrodka żeby się dowiedzieć kiedy i o której mamy wizytę to pewnie by mnie nikt nie poinformował że lekarza już tam nie ma .
Musiałam synowi zmienić lekarza i umówiłam wizytę na zbliżony termin ale czy to tak powinno wyglądać. Czy to na pewno jest SŁUŻBA ??????????
I znowu wszystko będę tłumaczyła od początku , odpowiadała na tysiące pytań i czy będziemy mieli nić porozumienia ????
To już będzie czwarty specjalista w tej dziedzinie .
Muszę jeszcze załatwić wizytę u alergologa i laryngologa niestety telefonicznie nie ma możliwości trzeba pojechać osobiście do rejestracji .
Młodego czekają kolejne wizyty lekarskie i cóż z tego pierwsza została przeniesiona , a dzisiaj się dowiedziałam przez przypadek że lekarz w poradni PZP już nie pracuje . Gdybym nie zgubiła kartki z datą wizyty i nie zadzwoniła do ośrodka żeby się dowiedzieć kiedy i o której mamy wizytę to pewnie by mnie nikt nie poinformował że lekarza już tam nie ma .
Musiałam synowi zmienić lekarza i umówiłam wizytę na zbliżony termin ale czy to tak powinno wyglądać. Czy to na pewno jest SŁUŻBA ??????????
I znowu wszystko będę tłumaczyła od początku , odpowiadała na tysiące pytań i czy będziemy mieli nić porozumienia ????
To już będzie czwarty specjalista w tej dziedzinie .
Muszę jeszcze załatwić wizytę u alergologa i laryngologa niestety telefonicznie nie ma możliwości trzeba pojechać osobiście do rejestracji .
poniedziałek, 12 stycznia 2015
Karny jeżyk na mojej skórze
Parę miesięcy temu napisałam na blogu jaka jestem samotna i jak mi z tym źle
Ktoś mi doradził co mam zrobić żeby w końcu odżyć , postanowiłam posłuchać i zrobiłam jak mi doradzono .
Mówi się ze trzeba zważać w sieci bo można być mocno zranionym . Dla mnie rozmowa w sieci nie jest problemem bo tak naprawdę mam kilka możliwości . Jak ktoś jest bezczelny to można taką osobę zablokować i spokój , kiedy rozmowa się nie klei to zawsze można przeprosić i się rozłączyć .
Mnie się udało poznać fajne osoby z którymi utrzymuję kontakt telefoniczny lub e-maj , z jedną przeszłam na real i cóż to jak zwykle okazał się inny świat
Nie będę niczego za bardzo opisywać ale wynikła między nami pewna sytuacja która zawiesiła naszą znajomość w próżni . Ktoś się zastanawia do czego zmierzam .
Pamiętacie nie dawno pisałam o szkoleniu i o tym że dzieci nie wolno odsyłać na karne jeżyki , bo one nie wiedzą co się dzieje , o co nam chodzi , dlaczego tam są .
Pani Małgorzata która to nam tłumaczyła wtedy na szkoleniu była bardzo przeciwna pomysłom Super Niani .
Ja teraz sama się bardzo przekonałam co się dzieje jak reaguje organizm , co w głowie się dzieje kiedy zostajemy z pustką i czujemy się jak na rollercoaster .
Ja mojemu dziecku już nigdy takiego piekła nie urządzę
Ktoś mi doradził co mam zrobić żeby w końcu odżyć , postanowiłam posłuchać i zrobiłam jak mi doradzono .
Mówi się ze trzeba zważać w sieci bo można być mocno zranionym . Dla mnie rozmowa w sieci nie jest problemem bo tak naprawdę mam kilka możliwości . Jak ktoś jest bezczelny to można taką osobę zablokować i spokój , kiedy rozmowa się nie klei to zawsze można przeprosić i się rozłączyć .
Mnie się udało poznać fajne osoby z którymi utrzymuję kontakt telefoniczny lub e-maj , z jedną przeszłam na real i cóż to jak zwykle okazał się inny świat
Nie będę niczego za bardzo opisywać ale wynikła między nami pewna sytuacja która zawiesiła naszą znajomość w próżni . Ktoś się zastanawia do czego zmierzam .
Pamiętacie nie dawno pisałam o szkoleniu i o tym że dzieci nie wolno odsyłać na karne jeżyki , bo one nie wiedzą co się dzieje , o co nam chodzi , dlaczego tam są .
Pani Małgorzata która to nam tłumaczyła wtedy na szkoleniu była bardzo przeciwna pomysłom Super Niani .
Ja teraz sama się bardzo przekonałam co się dzieje jak reaguje organizm , co w głowie się dzieje kiedy zostajemy z pustką i czujemy się jak na rollercoaster .
Ja mojemu dziecku już nigdy takiego piekła nie urządzę
poniedziałek, 29 grudnia 2014
CO O TYM MYŚLEĆ ???
Kiedy ogląda się niektóre programy telewizyjne wydaje się że jest to niemożliwe a jednak , nie dosyć że jest to możliwe to jeszcze może się okazać że dotyczy kogoś bliskiego .
W tym roku pisałam o wiecznym pomaganiu młodym osobą ale to co chcę dzisiaj opisać przekracza moje możliwości rozumienia świata .
Powinnam napisać o czymś przyjemnym świątecznym a tu nic z tego temat „ciężki „ i trudny
Do tego ktoś powie to nie moja sprawa i pewnie nie moja ,ale trudno przejść obojętnie ja zrozumieć niestety nie mogę i już piszę o co mi chodzi .
Znam małżeństwo z wieloletnim stażem mają dwoje dorosłych dzieci . W małżeństwie wiadomo jest różnie czasami nawet tragicznie . Jednak trudno zrozumieć dzieci które są wykształcone - jak nie szanują jednego z rodziców , potrafią podnieść rękę , manipulują zastraszają . Dla mnie to jakaś masakra a im więcej się im daje tym więcej biorą i ciągle mało . Ja na coś takiego mówię przynieś, podaj , pozamiataj .
Nie będę się więcej rozpisywać mam nadzieję że ta Osoba się opamięta i powie w końcu dosyć tego , mnie należy się szacunek a nie traktowanie jak ścierkę od podłogi .
A dorosłym dzieciom życzę żeby ich przyszłe dzieci traktowały je identycznie jak oni teraz traktują rodzica
Z pozdrowieniami dla dzieci nie szanujących rodziców JednaZwielu
W tym roku pisałam o wiecznym pomaganiu młodym osobą ale to co chcę dzisiaj opisać przekracza moje możliwości rozumienia świata .
Powinnam napisać o czymś przyjemnym świątecznym a tu nic z tego temat „ciężki „ i trudny
Do tego ktoś powie to nie moja sprawa i pewnie nie moja ,ale trudno przejść obojętnie ja zrozumieć niestety nie mogę i już piszę o co mi chodzi .
Znam małżeństwo z wieloletnim stażem mają dwoje dorosłych dzieci . W małżeństwie wiadomo jest różnie czasami nawet tragicznie . Jednak trudno zrozumieć dzieci które są wykształcone - jak nie szanują jednego z rodziców , potrafią podnieść rękę , manipulują zastraszają . Dla mnie to jakaś masakra a im więcej się im daje tym więcej biorą i ciągle mało . Ja na coś takiego mówię przynieś, podaj , pozamiataj .
Nie będę się więcej rozpisywać mam nadzieję że ta Osoba się opamięta i powie w końcu dosyć tego , mnie należy się szacunek a nie traktowanie jak ścierkę od podłogi .
A dorosłym dzieciom życzę żeby ich przyszłe dzieci traktowały je identycznie jak oni teraz traktują rodzica
Z pozdrowieniami dla dzieci nie szanujących rodziców JednaZwielu
niedziela, 7 grudnia 2014
szkolenie dotyczące zespołu FAS
Po raz pierwszy byłam na szkoleniu dotyczącym zespołu FAS . Jak dla mnie to przynajmniej o trzynaście lat za późno .
Szkolenie dla mnie było tylko podsumowaniem mojej wiedzy , która okazuje się wcale nie jest taka mała . Wynika z tego że jak się chce to i samemu można . O bardzo wielu sprawach tutaj już pisałam więc dzisiaj też zrobię małe podsumowanie tematu .
Typowe objawy zespołu FAS to
- nisko rosłość
- małogłowie
- podniesione nozdrza , brak rynienki podnosowej , górna wąska warga
- picie matki biologicznej
Dla mnie jednak to marsz na skróty , dlaczego tak mówię - po pierwsze oprócz picia biologicznej matki inne składowe mogą pasować też do innych chorób . Po drugie jaki jest procent potwierdzonego picia matek biologicznych ( naprawdę nie wielki ) . Po trzecie o wiele większym problemem moim zdaniem są choroby narządów wewnętrznych , ponieważ alkohol uszkadza wszystko .Układ pokarmowy , serce , uszy, oczy , cały układ kostny , obniża odporność .
Przypominam że Syn ma postawioną diagnozę właśnie metoda układania puzzli . Dlatego wiem na co Młody choruje bo przeszliśmy wszystkich specjalistów uważam to za rzecz bezcenną .
Na szkoleniu padło wiele pytań , pytania proste z odpowiedzią gorzej . Bo co zrobić z takim upierdliwcem jak ja . kiedy interesuje mnie czy syn ma ataki złości i agresji tylko z powodu choroby , czy przyczynia się do tego jeszcze okres dojrzewania . No cóż to tak jak herbata z cukrem nie da się tego rozdzielić . A ja jestem ciekawa czy są prowadzone badania pod tym kątem .
Kolejne pytanie z sali jak okiełznać dziecko przy ataku złości , i co się okazało na pewno nie żadne karne jeżyki Super Niani . Naszym dzieciom tylko się zaszkodzi ( a ja stosowałam tą metodę od lat ) Dzieci pozostają same i nie wiedzą co się dzieje , trzeba postępować jak z niemowlakiem , przytulić , uspokoić , Tylko jak to zrobić z nastolatkiem to już nie zostało powiedziane oprócz tego ze trudno .
Ponieważ dzieciaki zespołem FAS mogą inaczej odczuwać np,
- dotyk może się zdarzyć że głaskanie powoduje ból
- mleko w butelce może parzyć niemowlaka ( letnie )
- dźwięki ból głowy
- światło razić
Oczywiście każde dziecko choruje inaczej ma zupełnie inne deficyty i musi mieć indywidualne podejście .
Jednak jedno jest pewne każde czeka rehabilitacja , walka z deficytami i przeciwnościami losu i przy niektórych wadach wewnętrznych leczenie do końca życia
Szkolenie dla mnie było tylko podsumowaniem mojej wiedzy , która okazuje się wcale nie jest taka mała . Wynika z tego że jak się chce to i samemu można . O bardzo wielu sprawach tutaj już pisałam więc dzisiaj też zrobię małe podsumowanie tematu .
Typowe objawy zespołu FAS to
- nisko rosłość
- małogłowie
- podniesione nozdrza , brak rynienki podnosowej , górna wąska warga
- picie matki biologicznej
Dla mnie jednak to marsz na skróty , dlaczego tak mówię - po pierwsze oprócz picia biologicznej matki inne składowe mogą pasować też do innych chorób . Po drugie jaki jest procent potwierdzonego picia matek biologicznych ( naprawdę nie wielki ) . Po trzecie o wiele większym problemem moim zdaniem są choroby narządów wewnętrznych , ponieważ alkohol uszkadza wszystko .Układ pokarmowy , serce , uszy, oczy , cały układ kostny , obniża odporność .
Przypominam że Syn ma postawioną diagnozę właśnie metoda układania puzzli . Dlatego wiem na co Młody choruje bo przeszliśmy wszystkich specjalistów uważam to za rzecz bezcenną .
Na szkoleniu padło wiele pytań , pytania proste z odpowiedzią gorzej . Bo co zrobić z takim upierdliwcem jak ja . kiedy interesuje mnie czy syn ma ataki złości i agresji tylko z powodu choroby , czy przyczynia się do tego jeszcze okres dojrzewania . No cóż to tak jak herbata z cukrem nie da się tego rozdzielić . A ja jestem ciekawa czy są prowadzone badania pod tym kątem .
Kolejne pytanie z sali jak okiełznać dziecko przy ataku złości , i co się okazało na pewno nie żadne karne jeżyki Super Niani . Naszym dzieciom tylko się zaszkodzi ( a ja stosowałam tą metodę od lat ) Dzieci pozostają same i nie wiedzą co się dzieje , trzeba postępować jak z niemowlakiem , przytulić , uspokoić , Tylko jak to zrobić z nastolatkiem to już nie zostało powiedziane oprócz tego ze trudno .
Ponieważ dzieciaki zespołem FAS mogą inaczej odczuwać np,
- dotyk może się zdarzyć że głaskanie powoduje ból
- mleko w butelce może parzyć niemowlaka ( letnie )
- dźwięki ból głowy
- światło razić
Oczywiście każde dziecko choruje inaczej ma zupełnie inne deficyty i musi mieć indywidualne podejście .
Jednak jedno jest pewne każde czeka rehabilitacja , walka z deficytami i przeciwnościami losu i przy niektórych wadach wewnętrznych leczenie do końca życia
środa, 3 grudnia 2014
Światowy Dzień Osób Niepełnosprawnych
Światowy Dzień Osób Niepełnosprawnych w szkole syna obchodzony pod hasłem " Razem Możemy Więcej " . Tak to już kolejny raz kiedy uczestniczę w tym święcie i jestem pełna podziwu dla nauczycieli szkoły .
Naprawdę fajnie jest pisać pozytywnie . Dzisiejsza impreza była zorganizowana wyłącznie w domu kultury trzy godziny super zabawy . Kadra pedagogiczna tak urozmaiciła czas że nikt nie miał prawa się nudzić .
Zajęcia plastyczne , pokaz slajdów , wideo klipy , z muzyką przez świat , słodki poczęstunek i na koniec występ teatralny . Dzieciaki miały tak uśmiechnięte buzie że aż serce się radowało i prawie we wszystkim brały czynny udział żadne deficyty nie przeszkadzały .
Kiedy towarzystwo zaczęło wywijać na parkiecie to nie wiadomo kto był bardziej w swoim żywiole dorośli czy dzieci i młodzież .
Wszystkim niepełnosprawnym i ich opiekunom życzę zdrowia , pogody ducha i wytrwałości w pokonywaniu barier
Naprawdę fajnie jest pisać pozytywnie . Dzisiejsza impreza była zorganizowana wyłącznie w domu kultury trzy godziny super zabawy . Kadra pedagogiczna tak urozmaiciła czas że nikt nie miał prawa się nudzić .
Zajęcia plastyczne , pokaz slajdów , wideo klipy , z muzyką przez świat , słodki poczęstunek i na koniec występ teatralny . Dzieciaki miały tak uśmiechnięte buzie że aż serce się radowało i prawie we wszystkim brały czynny udział żadne deficyty nie przeszkadzały .
Kiedy towarzystwo zaczęło wywijać na parkiecie to nie wiadomo kto był bardziej w swoim żywiole dorośli czy dzieci i młodzież .
Wszystkim niepełnosprawnym i ich opiekunom życzę zdrowia , pogody ducha i wytrwałości w pokonywaniu barier
wtorek, 25 listopada 2014
Tęcza nadziei
Życie toczy się codziennością dnia .
Ja mam czasami wrażenie że jestem obok tego chaosu.
Jedni w prawo drudzy w lewo a ja z boku .
Za to moje myśli są rozbiegane .
Co się stanie , co za chwilę się wydarzy?
Może się to dzieje , a może to wyobraźnia moich marzeń ?
Tak moje życie się zmienia skorupa pęka.
Kiedyś telefon milczał teraz dzwoni , godziny rozmów za nami
Czy mamy palny ?
To czas pokaże co się jeszcze wydarzy
Tyle o mnie a Młody szczęśliwy bo nauczanie indywidualne to najlepsza rzecz dla syna .
Jest wyspany , zadowolony że nikt Go nie denerwuje , oceny są super i chce Mu się uczyć.
Częściej jeździ do taty nawet na trzy dni i jest nareszcie ok. wszyscy zadowoleni .
Moje długie walenie głową w mur przyniosło rezultat .
Życie normalnieje a ja znowu się przekonałam że cierpliwość i upartość popłaca nawet jak na pierwszy „rzut oka „ wydaje się że nic nie ma sensu
Ja mam czasami wrażenie że jestem obok tego chaosu.
Jedni w prawo drudzy w lewo a ja z boku .
Za to moje myśli są rozbiegane .
Co się stanie , co za chwilę się wydarzy?
Może się to dzieje , a może to wyobraźnia moich marzeń ?
Tak moje życie się zmienia skorupa pęka.
Kiedyś telefon milczał teraz dzwoni , godziny rozmów za nami
Czy mamy palny ?
To czas pokaże co się jeszcze wydarzy
Tyle o mnie a Młody szczęśliwy bo nauczanie indywidualne to najlepsza rzecz dla syna .
Jest wyspany , zadowolony że nikt Go nie denerwuje , oceny są super i chce Mu się uczyć.
Częściej jeździ do taty nawet na trzy dni i jest nareszcie ok. wszyscy zadowoleni .
Moje długie walenie głową w mur przyniosło rezultat .
Życie normalnieje a ja znowu się przekonałam że cierpliwość i upartość popłaca nawet jak na pierwszy „rzut oka „ wydaje się że nic nie ma sensu
poniedziałek, 3 listopada 2014
nauczanie indywidualne – nareszcie
Od tygodnia mamy nauczanie indywidualne – nareszcie
Młody człowiek jest bardzo zadowolony i mniej nerwowy , co nie zmienia postaci rzeczy że daje ciągle popalić - przynajmniej w domu .
Zmienił się jednak całkowicie mój dzień i na razie jest bardzo dziwnie mi z tym .
Rano wstajemy i nie idziemy do szkoły , tylko załatwiamy sprawy codzienne , odrabiamy lekcje jak zdążymy to jakiś spacer i oczywiście musi być zrobiony obiad . Po obiedzie pakowanie plecaka i przygotowanie do wyjścia , bo szkoła teraz jest po południu .
Moje obowiązki się zwiększyły , koniec samodzielnego chodzenia do szkoły jest to zbyt niebezpieczne .
Na razie z tymi zmianami dziwnie się żyje , jednak na pewno to jest kwestia czasu i będzie dobrze .
Młody człowiek jest bardzo zadowolony i mniej nerwowy , co nie zmienia postaci rzeczy że daje ciągle popalić - przynajmniej w domu .
Zmienił się jednak całkowicie mój dzień i na razie jest bardzo dziwnie mi z tym .
Rano wstajemy i nie idziemy do szkoły , tylko załatwiamy sprawy codzienne , odrabiamy lekcje jak zdążymy to jakiś spacer i oczywiście musi być zrobiony obiad . Po obiedzie pakowanie plecaka i przygotowanie do wyjścia , bo szkoła teraz jest po południu .
Moje obowiązki się zwiększyły , koniec samodzielnego chodzenia do szkoły jest to zbyt niebezpieczne .
Na razie z tymi zmianami dziwnie się żyje , jednak na pewno to jest kwestia czasu i będzie dobrze .
sobota, 1 listopada 2014
Pierwszy listopada
Pierwszy listopada nie jest niestety moim ulubionym dniem , z jednej strony zaduma z drugiej choinki na grobach a dla mnie jeszcze jest trzecia strona , fałsz który działa na mnie jak płachta na byka .
Co mam na myśli jestem na cmentarzu kilka razy w roku ale jest to wystarczająca ilość żeby porównać jak wyglądają groby przez cały rok i jak wyglądają na wszystkich świętych .
I tak się co roku zastanawiam o co w tym świecie chodzi nie, nie żebym nie wiedziała ale mam wrażenie że dla części osób to przepych , postaw się i zastaw się a gdzie tu ta pamięć . Zresztą z tą pamięcią to też jest różnie bo skoro się nie pamięta o najbliższych to znaczy że taka osoba została już wymazana z pamięci , tylko czym sobie na to zasłużyła tego nie wiem .( może swą dobrocią za życia )
W tym roku zaczęłam odwiedzać groby trochę wcześniej , dlaczego ? Jest mi tak wygodniej mam wszędzie czas nic mnie nie goni i do tego nie ma korków i jest gdzie zaparkować . Niestety większość grobów które odwiedziłam powiedzmy były średnio zadbane i dzisiaj słyszę jak to pięknie wszystko wygląda o hipokryzjo , wiem że znajdą się osoby które potępią moje słowa ale trudno .
Ja już dawno powiedziałam że mają mnie spalić a prochy najlepiej rozsypać , przynajmniej nie będę miała bałaganu na grobie przez cały rok a na 1 listopada choinki i fałszu i obłudy
Co mam na myśli jestem na cmentarzu kilka razy w roku ale jest to wystarczająca ilość żeby porównać jak wyglądają groby przez cały rok i jak wyglądają na wszystkich świętych .
I tak się co roku zastanawiam o co w tym świecie chodzi nie, nie żebym nie wiedziała ale mam wrażenie że dla części osób to przepych , postaw się i zastaw się a gdzie tu ta pamięć . Zresztą z tą pamięcią to też jest różnie bo skoro się nie pamięta o najbliższych to znaczy że taka osoba została już wymazana z pamięci , tylko czym sobie na to zasłużyła tego nie wiem .( może swą dobrocią za życia )
W tym roku zaczęłam odwiedzać groby trochę wcześniej , dlaczego ? Jest mi tak wygodniej mam wszędzie czas nic mnie nie goni i do tego nie ma korków i jest gdzie zaparkować . Niestety większość grobów które odwiedziłam powiedzmy były średnio zadbane i dzisiaj słyszę jak to pięknie wszystko wygląda o hipokryzjo , wiem że znajdą się osoby które potępią moje słowa ale trudno .
Ja już dawno powiedziałam że mają mnie spalić a prochy najlepiej rozsypać , przynajmniej nie będę miała bałaganu na grobie przez cały rok a na 1 listopada choinki i fałszu i obłudy
poniedziałek, 27 października 2014
Czy są ludzie i ludzie ???
Moim zdaniem ludzi należy szanować niezależnie od stanowiska , pieniędzy czy wykształcenia .
Parę lat temu leczył mnie profesor i w gabinecie zdarzało mi się do niego powiedzieć panie doktorze , jednak zaraz się poprawiałam i przepraszałam . W pewnym momencie usłyszałam ależ pani mówi do mnie poprawnie niczemu nie uchybiając , przecież ja jestem lekarzem a profesor to tylko tytuł naukowy proszę się tak nie przejmować .
Pan profesor nie tylko w tym momencie okazał ludzką twarz .
Dosyć dawno temu kiedy byłam jeszcze młodym pracownikiem i co może być dziwne pokochałam to co robię zdarzyła mi się bardzo dziwna sytuacja . Mimochodem stałam się pracoholikiem praca stawała się moim domem i nie ważne było czy to niedziela czy dziesiąta godzina pracy ja po prostu byłam szczęśliwa w swoim życiu . Nie miałam rodziny byłam wolna nikomu nie robiłam tym krzywdy .
I tak pewnej niedzieli będąc w pracy odebrałam telefon kiedy się przedstawiłam , przedstawiła się też osoba z drugiej strony i powiedziała o co chodzi . Odłożyłam słuchawkę na bok , poszłam po sprawdzałam wszystko zgodnie z zasadami mojego zawodu i odpowiedziałam człowiekowi po drugiej stronie zgodnie z prawdą o co chodzi .
I w tym momencie się zaczęło pani nie wie z kim rozmawia ja jestem prezydentem miasta ... kiedy się dostałam z powrotem do głosu odpowiedziałam dla mnie jest pan człowiekiem i odpowiedziałam panu zgodnie z prawdą a jutro może pan na mnie zgłosić zażalenie do dyrektora i w tym momencie jeszcze raz się przedstawiłam po chwili odłożyłam słuchawkę .
Koleżanka bardzo się zdenerwowała przez ciebie nas zwolnią . Odpowiedziałam - co Ty masz z tym wspólnego to ja załatwiałam tą sprawę i to ja rozmawiałam .
W poniedziałek rano zaczęły się szmery po kątach jak to ja spuściłam prezydenta na drzewo , chwila moment i już tłumaczyłam się kierownikowi . Wszyscy latali wystraszeni a ja nic złego nie widziałam i stwierdziłam że zrobiłabym to jeszcze raz .
Kiedy kierownik wylądował na dywaniku u dyrektora , to już wszyscy tylko zaliczali kąty a ja zastanawiałam się znowu dlaczego .
Po zakończonej rozmowie kierownik przyszedł i powiedział że dzwonił prezydent do dyrektora i kazał mi podziękować że przypomniałam Mu że jest człowiekiem i pogratulował świetnego pracownika .
Mówiąc szczerze nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy a współpracownicy tym bardziej .
Moje zdanie się po latach nie zmieniło dalej twierdzę tak samo .
Parę lat temu leczył mnie profesor i w gabinecie zdarzało mi się do niego powiedzieć panie doktorze , jednak zaraz się poprawiałam i przepraszałam . W pewnym momencie usłyszałam ależ pani mówi do mnie poprawnie niczemu nie uchybiając , przecież ja jestem lekarzem a profesor to tylko tytuł naukowy proszę się tak nie przejmować .
Pan profesor nie tylko w tym momencie okazał ludzką twarz .
Dosyć dawno temu kiedy byłam jeszcze młodym pracownikiem i co może być dziwne pokochałam to co robię zdarzyła mi się bardzo dziwna sytuacja . Mimochodem stałam się pracoholikiem praca stawała się moim domem i nie ważne było czy to niedziela czy dziesiąta godzina pracy ja po prostu byłam szczęśliwa w swoim życiu . Nie miałam rodziny byłam wolna nikomu nie robiłam tym krzywdy .
I tak pewnej niedzieli będąc w pracy odebrałam telefon kiedy się przedstawiłam , przedstawiła się też osoba z drugiej strony i powiedziała o co chodzi . Odłożyłam słuchawkę na bok , poszłam po sprawdzałam wszystko zgodnie z zasadami mojego zawodu i odpowiedziałam człowiekowi po drugiej stronie zgodnie z prawdą o co chodzi .
I w tym momencie się zaczęło pani nie wie z kim rozmawia ja jestem prezydentem miasta ... kiedy się dostałam z powrotem do głosu odpowiedziałam dla mnie jest pan człowiekiem i odpowiedziałam panu zgodnie z prawdą a jutro może pan na mnie zgłosić zażalenie do dyrektora i w tym momencie jeszcze raz się przedstawiłam po chwili odłożyłam słuchawkę .
Koleżanka bardzo się zdenerwowała przez ciebie nas zwolnią . Odpowiedziałam - co Ty masz z tym wspólnego to ja załatwiałam tą sprawę i to ja rozmawiałam .
W poniedziałek rano zaczęły się szmery po kątach jak to ja spuściłam prezydenta na drzewo , chwila moment i już tłumaczyłam się kierownikowi . Wszyscy latali wystraszeni a ja nic złego nie widziałam i stwierdziłam że zrobiłabym to jeszcze raz .
Kiedy kierownik wylądował na dywaniku u dyrektora , to już wszyscy tylko zaliczali kąty a ja zastanawiałam się znowu dlaczego .
Po zakończonej rozmowie kierownik przyszedł i powiedział że dzwonił prezydent do dyrektora i kazał mi podziękować że przypomniałam Mu że jest człowiekiem i pogratulował świetnego pracownika .
Mówiąc szczerze nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy a współpracownicy tym bardziej .
Moje zdanie się po latach nie zmieniło dalej twierdzę tak samo .
wtorek, 21 października 2014
Wszystko trwa .
Od ostatniego wpisu nie wiele się zmieniło nauczania dalej nie ma , trwają procedury , kto z urzędników by się przejmował . Młody się wścieka i nie może zrozumieć , zadaje pytania na które ja nie znam odpowiedzi . Jeśli o mnie chodzi to już nie wieżę sama w to co się dzieje .
Młody w szkole radzi sobie średnio a najbardziej kombinuje żeby do szkoły nie iść .
Wczoraj byliśmy na wizycie u alergologa wszystko było dobrze gdyby nie parę godzin w poczekalni i jedno drobne ale . Młody nic nie powiedział że Go boli gardło , a przecież nasza lekarka jest też laryngologiem i mogła dokładnie wszystko po sprawdzać – to nie powiedział dopiero wieczorem , i dzisiaj znowu nas czeka wizyta u pediatry – ciekawe co powie .
„Najbardziej” będzie zadowolona wychowawczyni , w tym roku szkoła to inny świat Ci sami ludzie a wszystko inaczej , naprawdę aż miło o tym pisać . Mam zupełnie inny kontakt , wszystko na bieżąco pełna współpraca i chciałabym żeby tak zostało .
Mój świat też się zmienia ale nic więcej nie napiszę może za wyjątkiem trzymajcie kciuki
Młody w szkole radzi sobie średnio a najbardziej kombinuje żeby do szkoły nie iść .
Wczoraj byliśmy na wizycie u alergologa wszystko było dobrze gdyby nie parę godzin w poczekalni i jedno drobne ale . Młody nic nie powiedział że Go boli gardło , a przecież nasza lekarka jest też laryngologiem i mogła dokładnie wszystko po sprawdzać – to nie powiedział dopiero wieczorem , i dzisiaj znowu nas czeka wizyta u pediatry – ciekawe co powie .
„Najbardziej” będzie zadowolona wychowawczyni , w tym roku szkoła to inny świat Ci sami ludzie a wszystko inaczej , naprawdę aż miło o tym pisać . Mam zupełnie inny kontakt , wszystko na bieżąco pełna współpraca i chciałabym żeby tak zostało .
Mój świat też się zmienia ale nic więcej nie napiszę może za wyjątkiem trzymajcie kciuki
Subskrybuj:
Posty (Atom)