Szukaj na tym blogu FAS

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomoc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomoc. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 14 grudnia 2015

Gorący czas na pomaganie .

W listopadzie zaczyna się już wielkie pomaganie , media zaczynają nagłaśniać różne projekty. Kiedyś pomoc była zwyczajna taka na co dzień , teraz jest wielki szum raz w roku na święta Bożego Narodzenia . Rok ma jednak dwanaście miesięcy i co z pomocą w pozostałe . Ja jestem zwolennikiem dawania wędki a nie ryby . Bo czy nie lepiej pomóc znaleźć lepiej płatną pracę , niż raz w roku dawać jakieś paczki . Może lepiej dołożyć do rehabilitacji niż do cukru w paczce . Ktoś powie że jestem bezczelna albo wredna a może naiwna – no cóż może i tak ale dlaczego nie pomagamy na święta Wielkiej Nocy albo dzień Matki , Ojca czy Dziecka . Tyle mamy świat w kalendarzu .

Wiem że ludzie potrzebują pomocy i w skrajnych przypadkach jest potrzebny i cukier , tylko że pomoc powinna być dobrze przemyślana długofalowa i konkretna , dla każdego indywidualna .

Znam rodzinę która dostała pomoc w postaci paczek na święta ( nie paczki tylko iluś paczek ) darczyńca nie źle się wykosztował . Tylko pewnie nigdy się nie dowie że obdarowana rodzina wybiera się na imprezę sylwestrową do restauracji – tylko niech mi nikt nie mówi że to nie kosztuje . Tej rodzinie jest potrzebna pomoc ale w postaci masażów i rehabilitacji .

środa, 16 lipca 2014

Pomieszanie z poplątaniem

Coś w tym kraju już całkiem się poplątało a może ja zgłupiałam ? Można powiedzieć że szkodzi mi odpoczynek ? Politycy udowodnili że na jeden posiłek można wydać tyle co jeden szarak  na cały miesiąc zarabia . Potwierdzono że wykształcenie i kultura nie idzie w parze a do tego,  że jak się jest na odpowiednim krzesełku to i honoru się nie ma . Ciepła posadka ważniejsza :cry:

Z jednej strony walka o legalną aborcję . Nie nie jestem zwolennikiem aborcji ale w tym przypadku ( dziecko bez mózgu ) współczuję matce bo nie ma łatwych wyborów . Za to dużo  do powiedzenia mają  " panowie " . Przecież oni lepiej wiedzą co jest leprze w tym przypadku , mają wiedzę doświadczenie . Na pewno opiekowali się nie jedną chorą osobą , znają co to jest pomoc Państwa . :-(

Jedni protestują drudzy strzelają do chorych . Nie mam zamiaru krytykować policjantów Oni zrobili to co procedury nakazywały , ale z rozumem coś znowu nie tak . Jeden chory ranny drugi nie żyje . Ktoś może powiedzieć że chorzy zagrażali innym . Ja mieszkam z chorą osobą i wiem jedno agresja i strach idą bardzo często w parze . Nie wyobrażam sobie jak Młody dostanie ataku agresji , to ktoś wezwie policję i ona zacznie do Niego strzelać . Może nam się za bardzo Ameryka spodobała ? Ludzie chorzy też mają swoje prawa . Jaka opieka była w tym szpitalu że personel niczego nie zauważył  gdzie był psychiatra jak można było niczego nie widzieć . Mnie to wszystko przeraża strach się bać :oops:

Dlaczego się boimy przyznać że ktoś się leczy psychiatrycznie a nie boimy się przyznać że chodzimy do okulisty itd . Ciągle żyjemy jakimiś zabobonami . Możemy zrozumieć ludzi chorych za wyjątkiem chorych psychicznie jakie to smutne . :roll:

Zespół FAS to też problem umysłowy a dzieci z tym zespołem rodzi się nie mało . Rodzice biologiczni najczęściej się tymi dziećmi nie zajmują tylko pozostawiają innym jak kukułcze jajo niech inni się martwią . Urzędnicy wmawiają że wszystko z dzieckiem jest w porządku rodzice tylko biedni albo młoda matka . A rodzice adopcyjni albo rodziny zastępcze trafiają na mur szarej, smutnej rzeczywistości . Mało to zostają z tym wszystkim sami albo sobie poradzą albo nie . :roll:

JednaZwielu 

sobota, 21 września 2013

Przyjażń

Wiele razy pisałam o tym że mam grono przyjaciół którzy żyją zupełnie inaczej niż ja dzieli nas prawie wszystko a jednak  możemy na siebie liczyć.Mojej przyjaciółce ostatnio przysporzyłam wiele zmartwień moją chorobą i niedyspozycją Syna. Dzieli nas od siebie 300 km więc możemy kontaktować się tylko telefonicznie.Moja D jest po farmacji i pracuje w zawodzie więc w sytuacjach podbramkowych to Ona pomaga rozwiązać problemy zdrowotne.Sytuacja z tego tygodnia to D rozpoznała odwodnienie Młodego , dawała zalecenia i w pewnym momencie słyszę wyślij mi co brakuje tobie w apteczce zrobię paczkę i wyślę. Oczywiście się nie zgadzam przecież masz swoje wydatki i tłumaczę dalej że jak tylko stanę na nogi to uzupełnię braki.Nic nie pomogło wyślij SMS i tyle.Po zakończonej rozmowie miałam doła.Postanowiłam że się zastanowię i napiszę co potrzebuję najbardziej niezbędnego.W poniedziałek przyszła koleżanka i pyta się mnie czy widziałam jej akcję na FB pomocy dla 7 miesięcznego chłopca, odpowiadam nie bardzo kojarzę ale o co chodzi.Po wytłumaczeniu wpadłam na pomysł ja sobie apteczkę uzupełnię a moja D zrobi paczkę dla chorego chłopca i tak też zostało zrobione ktoś powie co w tym niezwykłego. Moim zdaniem bardzo dużo bo poprzez różne zbiegi okoliczności dostanie dziecko które naprawdę potrzebuje a po drugie moja przyjaciółka wraz z rodziną pokonała te 300 km i przywiozła te lekarstwa osobiście.Myśmy mogły się chociaż przez chwilę widzieć i jeszcze na pewno ktoś się ucieszy. Moim zdaniem to się nazywa bezinteresowna przyjaźń

JednaZwielu