Szukaj na tym blogu FAS

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mowa. Pokaż wszystkie posty

piątek, 18 marca 2016

Jestem osobą roszczeniową

Wczoraj po wielo tygodniowych przygotowaniach odbyła się konferencja „ Dziecko z Fas w życiu, domu i szkole „

Mój dzień rozpoczął się bardzo wcześnie , po mimo że gro potrzebnych rzeczy i dokumentów było już wcześniej przygotowanych .

Nie lubię zostawiać niczego na ostatnią chwilę , za to uwielbiam mieć wszystko pod kontrolą, po dopinane do perfekcji .

Tak jestem perfekcjonistką .

Jak weszłam na salę konferencyjną po dziewiątej rano, to prace jeszcze trwały ale większość prac była już wykonana . Dwieście trzydzieści krzeseł robiło wrażenie, nawet się ucieszyłam że muszę być wcześniej bo mogę się oswoić z otoczeniem i nabrać trochę pewności .

Po chwili każdy z nas już miał coś do zrobienia .

Pan Jakub z Fundacji Fastryga rozkładał banery , Pani Sonia jeszcze wypisywała ostatnie kartki i pomagała Jakubowi , Krzysiek pieczętował dokumenty a ja z Kasią przyklejałyśmy prace plastyczne dzieci , pracownicy Centrum Kultury też jeszcze wykonywali swoje ostatnie prace . Okazało się nagle ze mamy już po jedenastej i nikt nie wiedział kiedy ten czas przeleciał . Zaczęli przychodzić uczestnicy konferencji i ruszył sekretariat , w oka mgnieniu mieliśmy już  rozpoczęcie .

Uczestników przywitał Pan Jakub, przybliżając powstanie Fastrygi i mówiąc że sam ma rodzeństwo adopcyjne chorujące na zespół FASD.

Pierwszym tematem był wykład pani doktor Małgorzaty Kleckiej  i zarazem założycielki i prezesa Fundacji Fastryga .

Pani doktor tłumaczyła przyczyny powstawania FAS i bardzo skrótowo przybliżyła uczestnikom 4 Cyfrowy Kwestionariusz Diagnostyczny który powstał w USA ponieważ tam też zdiagnozowano pierwszych chorych .

Tłumaczyła jak ogromnym zagrożeniem jest stres w czasie ciąży,a nie tylko alkohol.

Na przerwie wysłuchałam kilku komplementów i że się podoba,oraz że takie szkolenia są bardzo potrzebne  - nie ukrywam że było miło takie słowa słyszeć .

Drugą część rozpoczęliśmy filmikiem pokazującym co się dzieje kiedy zachowania pierwotne a może lepiej, niemowlęce nie zanikają u dorosłego człowieka. Jego życie staje się koszmarem, no i nadszedł czas na mnie . Czy sobie poradziłam ?  Nie wiem .

Mówiłam o adopcji o problemach ze zrozumieniem i to w każdej dziedzinie . O potrzebie zastanawiania się co mówimy, podając dosyć drastyczny przykład ze środowiska lekarskiego ( na tym blogu jest opisany więc nie będę przytaczać ) , powiedziałam że jest ciągle brak dużej ilości specjalistów w dziedzinie FAS. Przecież nasze „ GÓRU ŚLĄSKA „ jakim bez wątpienia jest pani doktor Małgorzata Klecka nie jest w stanie zająć się każdą Fasolką i jej rodziną , bo bardzo często zapominamy że my rodzice też  potrzebujemy wsparcia . Opowiedziałam o nie przygotowaniu oświaty na nasze dzieci, podając za przykład dwa zadania domowe . Bardzo pozytywnie przybliżyłam dwie nauczycieli od syna z przeszłości, we wcześniejszych wpisach też o nich piszę .

O obecnej szkole Młodego i nauczycielach nie powiedziałam ani jednego słowa i zrobiłam to specjalnie , doskonale sobie zdaję sprawę że to co jednym się podoba drugim nie koniecznie .

Poruszyłam jeszcze temat węglowodanów i codziennej rehabilitacji tej w domu , szkole i na ulicy .

Po tym co powiedziałam rozgorzała dyskusja, kiedy jedna pani zarzuciła mi że mam postawę roszczeniową i tylko wymagam i ganię, czepiam się tych biednych lekarzy i nauczycieli. Okazało się za chwilę że nie ma dziecka chorego i że zamierza kręcić film. O de mnie oczekiwała usłyszeć o zaletach takich dzieci i gotowych sposobów postępowania.

Co do zalet nie ma problemu ale z tym gotowcem to jak go opracuję to zdobędę moje mistrzostwo świata. Bo gotowca po prostu nie ma każdy jest inny .

Jednak to nie ja musiałam bronić mojej wypowiedzi, tylko to mnie bronili, uczestnicy konferencji a Pani Kasia bo tak ma na imię dostała parę informacji do przemyślenia .

Żeby wszyscy mieli chwilę oddechu zrobiliśmy króciutką przerwę , po której już część osób nie wróciła, a szkoda dalszy wykład był bardzo ciekawy i nawet jak się wszystkiego nie zapamięta to podane przykłady zapamiętam do końca życia, były przynajmniej dla mnie bardzo obrazowe a mam na myśli pracę części naszego mózgu nazywanego gadzią . Jeśli o mnie chodzi nie wiem na ile zapamiętałam wykład, ale kiedy przypominam sobie przykłady z życia zaraz wiem o czym była mowa i za to bardzo pani Małgorzacie dziękuję 

Po zakończonej konferencji podchodziły osoby i po rozmowach z nimi wiem że odwaliłam kawał dobrej roboty i te spotkanie było bardzo potrzebne nawet jak się znajdą osoby inaczej myślące .

Mój tata zawsze powtarzał jeszcze się taki nie narodził co by wszystkim dogodził .

 

Wiem ze ten wpis zrobił się tragicznie długi ale chciała bym podziękować

Uczestnikom za przybycie i za tą dużą ilość dobrych słów

 

Pani Małgorzacie za naszą rozmowę, przeprowadzoną nie cały rok temu, która była przyczynkiem tego wydarzenia .

Dyrektorowi Szkól Specjalnych nr 2 i Pani Dyrektor OREW za pomoc i potwierdzenie potrzeby takich inicjatyw .

Wice prezydentowi miasta Chorzów  za zgodę na bezpłatne wynajęcie sali

Prezydentowi Chorzowa za honorowy patronat

Starochorzowskiemu Centrum Kultury za przyjęcie nas u siebie i tak perfekcyjne przygotowanie sali na konferencję

Pani Doktor  Małgorzacie Kleciej za darmowe szkolenie

Fundacji Fastryga za pomoc przy organizacji i objęcie patronatem konferencji

Mojemu przyjacielowi że mi tak dużo pomógł przy organizacji, że się za mnie denerwował i tak zwyczajnie był

Kasi za poświecony czas na wolontariat

Oraz Panu Jakubowi i Pani Soni za współpracę przez te kila tygodni .