Mój syn ostatnio w domu zachowuje się tragicznie w czwartek w sklepie przeszedł samego siebie aż ludziom siatki z rąk pospadały wstyd mi było strasznie dałam karę i co robi Młody , dzisiaj powtórkę z rozrywki. Ciśnienie mi urosło i to tak porządnie żołądek rozbolał i tyle z tego, do Młodego jak do ściany niestety.
Badania po robione i wszystko w porządku morfologia super a Urwis albo śpi albo go roznosi . W środę nie dojechaliśmy na pierwszą lekcje spał jak zabity , dobrze że zbliża się świąteczna przerwa nie będzie problemu ze spaniem. Tylko co tak na przyszłość ile można spać przecież życia nie prześpi .
Uczyć się nie chce dbać o siebie też nie za bardzo do wszystkiego trzeba gonić przypominać , upominać tak bez końca
Tak w ramach genialnych pomysłów dzisiaj wyszedł w tenisówkach na podwórko nie zwróciłam uwagi byłam zajęta poprosiłam żeby przyniósł mi garnek od babci to poszedł , nie wiem czy byłam bardziej zła na siebie czy na niego. Tyle co się na tłumaczę że ubieramy się odpowiednio do pory roku i nic .
Obiecywał że pomoże przy świątecznym przygotowywaniu potraf bardzo się cieszył ale raczej nic z tego nie będzie