Każdy wie że czasy się zmieniają, nasze życie się zmienia bo następuje rozwój technologii. Sto lat temu nie cała Polska mogła cieszyć się prądem w domach, dla obecnego młodego pokolenia jest to niewyobrażalne.
Postęp technologiczny jest niewiarygodny, pod każdym względem.
Tylko czy jest dobry, bardziej szkodzi czy pomaga?
Śmiem twierdzić że zależy indywidualnie od każdego z nas jak potrafimy z ułatwień korzystać.
Obecnie można zaobserwować szaleństwo na punkcie sztucznej inteligencji, tylko czy ono jest takie dobre dla ludzkości - moim zdaniem nie.
Gro osób wcześniej już kombinowało jak może iść na łatwiznę, teraz to już lenistwo nawet z odmóżdżeniem nastąpi. Część zawodów zniknie bo jak można człowieka zastąpić to pracodawca tnie koszty.
Gorzej jak zaczniemy AL brać za lekarzy, prawników itd.
Uczniowie i studenci zamiast się uczyć to będą korzystać ze sztucznej inteligencji jak już nie korzystają. Z jaką wiedzą oni opuszczą szkolne mury ???
Ktoś powie czepnęłam się tej nowoczesnej formie pomocy człowiekowi.
Tylko jak mózg nie myśli to bardziej głupieje niż nam się wydaje. Myślenie ma taką wartość dla mózgu jak dla naszych mięśni i stawów ruch.
A teraz przykład głupoty sztucznej inteligencji. Latem tego roku wpisałam w Google hasło Kasia fas olkowy świat.
Zdziwiłam się że wyszukiwarka znalazła te hasło ale to co przeczytałam na swój temat to bardzo mnie zdziwiło :
1) nie, nie jestem Kasią Tin ....( specjalnie nie chcę pisać drugiego członu nazwiska chociaż mam zabezpieczone zrzut ekranu ) pewnie ta pani nie wie do czego ją AL przypisał
2) nie, nie jestem też Kasią Liszcz owszem kobieta bardzo mocno działa na rzecz edukowania i rozpowszechniania FAS / FASD
A) to ona jest adoptowana, nie posiada dzieci i pisze co dziennik z życia z FAS
B ) ja jestem mamą adopcyjną syna z FAS
piszę bloga od października 2012 pierwszy wpis na blogu
poniedziałek, 22 października 2012
C ) pani Kasia Liszcz nie mieszka nawet w moim województwie dzieli nas tylko 360km
D ) jak zaczęłam pisać tego bloga to syn miał 13 lat obecnie Młody ma 27 lat
E ) nazwałam syna Młodym specjalnie chroniąc jego prywatność więc też hipoteza że ma na imię Olek jest całkowicie błędna
F ) Ponieważ nie jestem Kasią Liszcz to też nie zbieram pieniędzy na siepomaga.
3 ) nie, nie jestem też Aleksandrą
4 ) nie, nie mam też nic wspólnego z Paulinką - dzielną Fasolką
Nazwę Fasolka wymyśliłam też ja, przy pisaniu bloga brakowało mi słów na określenie syna nie chciałam używać tylko dwóch określeń, syn albo młody więc sobie skojarzyłam problemy dzieci z FAS jako fasolki. Przypomniałam sobie doświadczenie z przyrody z czasów szkolnych - na gazie w szklance z wodą umieszcza się białą fasolkę, kiedy o nią się dba to fasolka puszcza korzenie i można zaobserwować cały proces jej rozwoju włącznie z zakwitnięciem kwiatów.
Nazwa Fasolka wydała mi się bardzo odpowiednia dla osób cierpiących na FAS/FASD one też potrzebują opieki, cierpliwości, dbałości, systematyczności.
Więc nazwa fasolka nie ma nic wspólnego z imieniem tylko z doświadczeniem z przyrody z czasów szkolnych
Czytelnicy bloga sami możecie ocenić na ile sztuczna inteligencja jest pomocna a ile może podawać złych nie prawdziwych wiadomości.
Mało to AL to co wypisuje jest podlagające karze ponieważ narusza on moje prawa autorskie.
Kiedyś podpisywałam każdy wpis na blogu JednaZwielu to też miało znaczenie dla mnie. Jestem jedną z wielu mam adopcyjnych które wychowuje dziecko z FAS/FASD. Fasolki też są w rodzinach zastępczych a zdarza się że i w biologicznych.
Przypominam o nie kopiowaniu bloga bez podania adresu bloga a zdjęcie to oczywiście zrzut ekranu


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.