Szukaj na tym blogu FAS

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fasolka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fasolka. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 30 sierpnia 2026

Piekiełko tatusia

 Dziewiątego września zbliża się wielkimi krokami  

09-09 Światowy dzień FAS rozpoczyna się dokładnie o godzinie 9 - 09 

Tym razem skupię się na problemach osób dorosłych i ich opiekunów w spektrum FAS /FASD

W sieci usłyszałam takie zdanie od jednej z mam adopcyjnych "dzieci nie chcą FAS". Moje pytanie a kto chce chorować tak w ogóle - myślę że każdy chce być zdrowy i szczęśliwy. 

Z jednym się zgadzam i od lat o tym mówię i piszę FAS można uniknąć ale jak już mamy takie dziecko to jego życie już jest zniszczone od urodzenia do śmierci. A otoczenie ma przerąbane. 

Na  FAS nie ma cudownej tabletki, miłość to też za mało rehabilitacja to jakaś kropla więc zostaje akceptacja i nie wiele więcej. 

Dorosły z FAS to dziecko we mgle a otoczenie to matrix najczęściej wzajemnie się nie rozumiejące osoby. 

I nie jest to istotne czy to lekarz, terapeuta czy zwykły kowalski. Na FAS nikt nie jest przygotowany. 

Teraz znów na kilka dni o tych osobach zrobi się głośniej a za miesiąc nikt nie będzie o Spektrum FAS pamiętał. 

Symbolem FAS są czerwone trampki tylko ile osób o tym wie i dla czego właśnie czerwone trampki ?

Mało wiemy o tym że dorosłe osoby z FAS dalej mają problem z :

- poczuciem czasu 

- poczuciem odległości 

- decyzjami 

- wartością pieniądza 

- zależnością większości czy mniejszości 

- dostosowaniem stroju do pogody 

- zapamiętywaniem 

- wyciąganiem wniosków 

- brakiem odczuwania głodu czy łaknienia 

Dominuje złość, frustracja, agresja, albo totalna obojętność - nie wiadomo co gorsze 

Budowanie relacji to pomieszanie z poplątaniem dużo chcą, mają nadzieję ufają ale swoje potrzeby komunikują albo mało zdecydowanie albo z wielkim impetem. 

Większość życia to kopiowanie najbliższych osób co nikomu też nie służy. 

Otoczenie nie rozumie ich zachowania i odbiera różnie od :

- mam wspaniałą relacje ( z synem / córką ) 

- syn / córka manipuluje 

- syn / córka kłamie 

- syn / córka nie buduje relacji z rówieśnikami 

- syn / córka jest trudna na co dzień 

Każdy zły nawyk zostaje do końca życia to co dobre zapamiętują latami to co złe załapują błyskawicznie. Jeżeli słyszą przekleństwa to przeklinają momentalnie ale dzień dobry to przez gardło nie przejdzie. 

To jest prawdziwy FAS OLKOWY ŚWIAT 

A czemu taki tytuł proszę zastanówcie się sami on nie jest przypadkowy 

                                                   


Zdjęcie z internetu 

Przypominam o nie kopiowanie bloga bez podania adresu 


wtorek, 10 października 2017

Co dla mnie jest najtrudniejsze w płodowym zespole alkoholowym ?

Takie pytanie też często słyszę od opiekunów Fasolek, na pewno jest to nie pokój, lęk, strach.


Nigdy nie wiem czy syn będzie miał dobry humor, czy będzie pogodny czy też nie. Czy teatr jednego aktora potrwa pięć minut, czy kilka godzin, a może będzie się miał ochotę przytulić aż do zrobienia mi bólu.


Fasolki mają bardzo niską samoocenę i bardzo często chcą się przytulać, nie istotne ile lat mają, szukają akceptacji ( co czasami prowadzi do opłakanych skutków)


Te drobne istoty mają bardzo dużo siły.


Taka mała dygresja ostatnio media informują o urodzeniu się bliźniąt w stanie upojenia alkoholowego i oczywiście wszyscy widzą winę matki – a ja się pytam gdzie była rodzina, znajomi, sąsiedzi ktoś ten alkohol podał lub sprzedał.


 Wracając jednak do mojego pytania - masakryczne jest ciągły brak wiedzy i akceptacji ze strony otoczenia. Jak ja to mówię ręce, głowa, nogi na miejscu więc o co chodzi, widzieć widzi, słyszeć słyszy raz lepiej raz gorzej, a że głowa źle pracuje mało kogo obchodzi.


 Ile razy zdobyliśmy już jakiś szczyt była ogromna radość, kolejna bariera została pokonana i ktoś jakimś głupim hasłem bądź zachowaniem wszystko zniszczył. Cała praca poszła na marne i znowu trzeba zaczynać od początku.


 Już dawno przestałam się łudzić że syn będzie osobą samodzielną, pytanie jest - ile damy rady go wyrehabilitować i na ile będzie samodzielny?


 Dla mnie choroby towarzyszące nie są tak problematyczne, jak właśnie mikrouszkodzenia mózgu. Bo to one mają wpływ na zachowanie, rozwój, umiejętności itd.


Wszystkie małe osiągnięcia syna są okupione wielką pracą Młodego i ludzi z nim pracujących. 


 Tylko codzienne powtarzanie danych czynności daje efekt niezależnie czy się słyszy – dobrze mamo, czy jesteś leniem zrób sobie to sama.