Szukaj na tym blogu FAS

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą w zamkniętym kręgu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą w zamkniętym kręgu. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 1 czerwca 2014

Zastygła lawa

Jest niedziela dzień tygodnia nie bardzo przeze mnie lubiany . Kiedyś było inaczej , spacery ,wyjazdy ,spotkania . Mam wrażenie że zastygłam jak lawa tylko czy jeszcze o  żyję ? Po czterech latach od rozwodu dalej jestem wściekła na pewne sprawy , często zadaję sobie pytanie dlaczego tak się pomyliłam , co się stało , czego  nie zauważyłam , i nie znam ciągle odpowiedzi . Dalej nie potrafimy ze sobą rozmawiać nawet dla dobra syna . To co nam wychodzi to kłótnie a gdzie została nasza miłość ?

Młody często wspomina nasze stare mieszkanie myślę że tęskni tak jak ja . Całkiem niedawno się zastanawiał czy jeszcze możemy być rodziną i sam sobie dał odpowiedź że nie .

Niestety nie wiem jak z tego wyjść czuję się jak w zamkniętym kręgu , wspomnienia bolą a teraźniejszość nie cieszy

Nie dawno Młody mi powiedział mamo jak ty się mało uśmiechasz , niestety miał rację . Często mi też mówi jak ładnie wyglądam , jest to bardzo miłe .

Wiem że dla dobra Syna powinnam zamknąć jedne drzwi i otworzyć nowe na oścież . Tak wiele zrobiłam ale czy dam radę postawić tą kropkę nad I. Wiem jedno i mówię to od osiemnastu lat czas nie leczy ran my się uczymy z nimi żyć a moje chyba jeszcze się nie zagoiły i blizny są zbyt świeże


Na co dzień w ferworze szarości obowiązków takie smutne myśli nie przychodzą a dni wolne kończą się nostalgią

JednaZwielu